Zabezpieczenie antywirusowe

Jako, że w temacie antywirusów niewiele wiem, postanowiłem zdać się na ranking, który znalazłem na Virus.gr. Być może stoi za nim któryś z producentów, ale zmiana, której dokonałem okazała się ‘in plus’.

Wcześniej w firmie używany był taki żółty produkt z 23 miejsca we wspomnianym rankingu. Postanowiłem wybrać coś ze ścisłej czołówki i wybór padł na F-Secure (akurat na niego dostaliśmy ofertę z firmy Ikaria). Na początek złapało się kilka świeżych wirusów, które w bazie poprzednika (na niektórych stacjach nadal używany) pojawiły się z opóźnieniem. Oprócz tego jest mniej zauważalny dla użytkownika końcowego (przy okazji – słyszałem, że ESET NOD32 jest zupełnie transparentny, gdzieś zgubiłem odnośnik do porównania na stacji roboczej…). No i na koniec – powyżej pięciu licencji na F-Secure Client Security lub F-Secure Anti-Virus dostępne jest centralne zarządzanie instalacjami (F-Secure Policy Manager), co przy wielu instalacjach okazuje się naprawdę zbawienne (wiem, że inni też to mają, ale nie używałem nigdy, więc nie mam porównania).

W lutym mam w planie szkolenie dotyczące F-Secure Policy Manager. Wprawdzie to rozwijanie się w stronę helpdesk‘u, ale nie znalazłem niczego fajnego w temacie bardziej zaawansowanym, który mnie kręci.

Tagi: ,

Dodaj odpowiedź