Wczoraj postanowiłem posprzątać piwnicę i pozbyć się wszelkich historycznych sprzętów (co najmniej 10 lat zbierania). Wprawdzie trzy razy przyłapałem się na myśli: ‘To może mi się jeszcze przydać’, ale z założenia miało wylecieć wszystko, więc nie było ‘miękkiej gry’.
I tak poleciało:
- 6 obudów komputerowych,
- 8 napędów optycznych,
- kilka płyt głównych (wśród nich moja pierwsza wieloprocesorowa z Intel Pentium 200 MMX),
- procesory,
- pamięci (SRAM, DRAM, itp.),
- masa kabli wszelkiej maści,
- modemy, routery i inne sprzęty DLS,
- jakiś UPS.
Nie wyrzucałem jedynie nośników (dyski twarde, dyskietki i CD-ROMy). Było bez łez.
Teraz piwnica jest pusta, więc można zacząć gromadzić kolejne rupiecie ;-)
[...] dalszy pożegnania z historią. Tym razem rozstaję się z moim rowerem szosowym (na pl.rec.rowery i pl.regionalne.gorny-slask). Z [...]