Spokojnych świąt…

Dostałem już dwie kartki (była szefowa Drugiej Połowy i sąsiedzi z bloku obok, których chyba kryzys się nie ima) i tyleż samo elektronicznych życzeń, ale na razie się do nich nie zastosowałem. W poniedziałek awaria głównego (na razie jedynego) kontrolera domeny, którą udało się usunąć dopiero we wtorek, w środę natomiast awaria MySQL działającego na Solaris Cluster. Ale po kolei.

Jakiś czas temu rozdzielałem sieci lokalne, które nie powinny mieć do siebie pełnego dostępu i przenosiłem serwery do DMZ (sercem jest FortiGate). Nadal chciałem jednak korzystać z dobrodziejstw Active Directory i sprawdzać kto i jakie ma uprawnienia do danych zasobów, toteż wdrożyć należało odpowiednie zasady na zaporze. Gdzieś na stronach Microsoft przeczytałem, że warto określić i ograniczyć ilość portów dla zdalnego wywoływania procedur (RPC) i tylko takie przepuścić na zaporze (+ 135/tcp). Tak też zrobiłem – w kluczu rejestru [HKEY_LOCAL_MACHINE\SOFTWARE\Microsoft\Rpc\Internet] (klucz trzeba stworzyć) dodajemy wartość wielociągu Ports, np. 5000 – 5100. Od zmiany serwer nie był restartowany, bo nie było takiej konieczności. Niestety przyszedł poniedziałek i wieczorem przy testach nowego FSAE (który i tak nie poszedł) wymagane było ponowne uruchomienie maszyny. Ugh! Nie wstał WINS (małe piwo), DNS i DHCP (kluczowe w naszej sieci), inne usługi skojarzone z RCP miały problemy. Pamięć ludzka bywa zawodna i dopiero rano przypomniałem sobie o rejestrze…

Postanowiłem nie grzebać na serwerach już w tym tygodniu, żeby spokojnie wyjechać na Święta Wielkanocne. Dla odmiany zająłem się macierzą Infotrend EonStor A12F-G2422. Chciałem tylko sprawdzić organizację dysków, do czego potrzebna była zmiana adresu IP (poprzednio ustawiony zewnętrzny!). Pytanie ‘Restart controller?’ zinterpretowałem jako ‘zmienię adres IP i uruchomię ponownie zarządzanie, ale dostęp do dysków będziesz miał cały czas’ – bo tak było mi chyba wygodniej :/ Pierwszy telefon odebrałem zanim zdążyłem zamknąć szafę…
Z macierzy korzystają dwa serwery, na których stoi Solaris Cluster. W klastrze Apache i MySQL. Pierwszy ma zasoby tylko do odczytu, więc po ponownym podłączeniu zasobów wstał, baza natomiast coś sobie zapisywała no i skończyło się mało ciekawie, na szczęście tylko indeksy w kilkunastu tabelach się popsuły. myisamchk dał radę.

Od teraz nie robię nic prócz wymiany papieru w drukarce!

Jeśli czyta to mój przyszły pracodawca, to niech wyciągnie wnioski, że teraz jestem bogatszy w doświadczenia i tym samym cenniejszy ;-)

Nieskromnie stwierdzę, że przede mną środowisko było tykającą bombą czy nawet wieloma bombami (na szczęście nigdy nie wybuchły). Ja zdecydowaną większość z nich rozbroiłem. Z drugiej strony downtime niektórych maszyn się zwiększył przez moje działania. No ale teraz mówimy o downtime lepszych usług ;-)

3 odpowiedzi do “Spokojnych świąt…”

  1. guzik pisze:

    http://www.cuddletech.com/blog/pivot/entry.php?id=153
    Chris Paradis – 12 July ’05 – 02:29
    Tak właśnie jak wlazłem z zarządzanie macierzą Infortrend (telnet, nie RAIDWatch), to wyglądało jakoś znajomo. Kiedyś pracowałem na Sun StorEdge 3510.

  2. [...] guzik Mój blog « Spokojnych świąt… [...]

  3. guzik pisze:

    Są tacy, co między wierszami przeczytali, że zmieniam pracę! Spokojnie, jeszcze na 6 m-cy mam co robić ;-)
    Niemniej to: http://guzik.net.pl/blog/2008/06/idealne-warunki-pracy/ nadal aktualne.

Dodaj odpowiedź