Nadal trwam w moim noworocznym postanowieniu – nie zakładać żadnego BLIPa i jemu podobnych mikroblogów. Zdecydowana większość dotyczyła by mojego przełożonego, sporadycznie zarządu, więc pozostawiam to sobie :>
Tak a’propos – przeczytałem dziś artykuł Grzegorza Marczuka dotyczący wpływu mikroblogów na blogi (Twitter na razie nie wyssał aktywności z blogów) – rezos jest zaprzeczeniem tych badań (BLIP i blog) ;-) A szkoda…