Rahim a.k.a. Kacper

tworzenie

O Sebastianie Salbercie usłyszałem pierwszy raz będąc u znajomych we Wrocławiu – mimo, że oboje pochodzimy z Mikołowa. To tam zobaczyłem plakat promujący 3XKlan. Na tamten czas nie byłem zwolennikiem muzyki, którą grali, a ta chyba w ogóle wtedy rodziła się dopiero w Polsce. Niemniej z samym Rahimem osobiście kontaktu nie miałem do czasu Paktofoniki. Ale od początku o Hip-hopie.

Pierwsza styczność z tymże nurtem (szeroko pojętym) to Księga Tajemnicza. Prolog (Kaliber 44). Jako, że wcześniej z niczym takim nie miałem kontaktu, nie miałem też odniesienia. Było to na pewno coś innego niż słuchałem jako nastolatek do tamtej pory. Po tej płycie kupiłem wiele innych z tego gatunku – tylko polskich wykonawców, bo chyba o zrozumienie tekstu w hip-hopie chodzi. Część z płyt, które nic nie wnosiły, a nie miały “kąsających tekstów”, trafiło do Aniołów. Część trzymam do dziś, ale i tak rzadko po nie sięgam. Nie wstydzę się przyznać, że jest pośród nich Peja (został z powodu, który podałem), choć mógłbym ją wystawić na sprzedaż jako “nówkę, nie śmiganą”.
Dużą rewolucją była Kinematografia wspomnianej Paktofoniki. Z iktem i Jarkiem pojechaliśmy na jeden z pierwszych koncertów promującą tą płytę. Był tam też Fisz, który brzmiał dla większości śmiesznie i ogólnie “warszawka”. Dla mnie również, ale paradoksalnie mam dziś wszystkie jego płyty ;-) “Czerwona sukienka” i reszta to był kolejny zwrot. Jakiś czas potem przestałem śledzić rozwój sceny i nie dostrzegłem innych odkrywczych dzieł.
Rahima spotykałem później wielokrotnie w Mikołowie, pierwsza dłuższa rozmowa odbyła się, bo pomylił mnie z kimś innym :>

niszczenie

Parę dni temu media obiegła wiadomość o “hakerach“, którzy wykradli i upublicznili dane Uniwersytetu Warszawskiego. Pierwsze komunikaty donosiły, że zrobiła to ekipa Devil Team. Oni się tego wyrzekli. Tak czy inaczej wandalizm.
Co te dwie części mają ze sobą wspólnego? Ano mają.

gruzy zbierzmy w kupę

Członkiem zespołu Devil Team jest niejaki Kacper. Jego osiągnięcia (ilość) są naprawdę imponujące (aczkolwiek zgodnie z tym, co napisał Andrzej Targosz na blogu Confidence – sensu to nie ma). Ostatnią podatność opublikował w połowie czerwca, jego blog jest nieaktualizowany od roku. Nie jestem mistrzem pióra, ale jego wpisy brzmią tak zabawnie :-)
Na tejże stronie pisze o sobie “Kacper a.k.a. Rahim”. Jest też sporo odnośników do nieistniejącej strony http://www.rahim.webd.pl/, a nawet można znaleźć zdjęcie Sebastiana Salberta. Czyli Kacper to Rahim? Spróbowałem się dowiedzieć tego u źródła. Do tego celu potrzebowałem konta na MySpace. Wysłałem wiadomość do Rahima o treści:

Witam,
Po dzisiejszym zamieszaniu z devilteam i UW (http://www.pcworld.pl/news/352036/Hakerzy.zaatakow
ali.strone.Uniwersytetu.Warszawskiego.html) wpadłem na http://kacper.bblog.pl/ i zacząłem się zastanawiać czy to rzeczywiście Ty, czy ktoś podszywający się pod Ciebie (gdzieś nawet Twoje zdjęcie jest na tym blogu użyte i sporo odnośników do http://www.rahim.webd.pl/).

i otrzymałem odpowiedź:

hej,

nie jest to żadna z mych stron;)

pozdro.

I tylko tyle? Dokładnie tak. To dziwne. Nasuwa to dwie interpretacje:

  1. Całkowity dystans do tego, że ktoś wykorzystuje jego wizerunek
  2. lub

  3. Próba ukrycia tego faktu.

Osobiście wolałbym, żeby pierwsza wersja była prawdziwa. Darzę go szacunkiem jako artystę i gdyby był sieciowym łobuzem czułbym, że źle ulokowałem emocje, a tego nie lubię (pewnie to samo czują miłośnicy filmów Romana Polańskiego). Nasze drogi zeszły się jeszcze kiedyś w dBN, co niestety trochę dokłada na szalę nr 2. Jak by nie było – pytanie moje nadal jakby bez odpowiedzi.

Mam świadomość, że ten wpis nikomu niczego nie wyjaśnił, a jedynie mógł pomóc powiązać te dwie sprawy. Dlatego drążyć będę nadal.

2 odpowiedzi do “Rahim a.k.a. Kacper”

  1. guzik mówi:

    http://web.archive.org/web/*/http://www.rahim.webd.pl/ – to tak, żeby uwiarygodnić słowa Rahima. Ta strona to tylko Kacper.

  2. [...] piątkowego wpisu. Bez (zbędnego mojego) [...]

Dodaj odpowiedź

Musisz się zalogować aby dodać komentarz.