Nie oglądałem transmisji, a jedynie re-. Nie dotrwałem, nawet Nicktoons: Attack of the Toybots nie pomogło. Moje 3 grosze:
(więcej…)
Archiwum z Grudzień 2009
Pudzianowski vs. Najman
niedziela, 13 Grudzień 2009Zmiana płyty w domU
piątek, 11 Grudzień 2009Zapragnąłem wrócić do czasów kiedy Oracle instalowałem na Linuksach. Chciałem spróbować CentOS‘a – blisko mu do RedHat, więc nie będę się wysilał i z pamięci postawię bazę. W zasadzie to nie wiem czemu nie Unbreakable Linux. Tak czy inaczej – instalacja w HVM z wielu płyt CD, które trzeba zmieniać.
(więcej…)
Strzał w stopę
środa, 9 Grudzień 2009Ugh! Znów straciłem wirtualną maszynę w Microsoft Virtual PC. Zawsze dzieje się tak samo – używam AD z profilem mobilnym, Virtual PC domyślnie tworzy dyski (pliki .vhd) w katalogu domowym użytkownika (%USERPROFILE%\Documents\My Virtual Machines\). Synchronizacja profilu nie zawsze się udaje – głównie ze względu na mało czasu przy wyjściu z pracy. No i tym samym tracę obraz dysku. Po ponownym włączeniu systemu taka maszyna wirtualna już nie startuje. Przerzucanie ponownie plików z profilu na serwerze jedynie daje możliwość powrotu do poprzedniego stanu. No i za każdym razem obiecuję sobie, że te parę kilkagigabajtowych plików przeniosę na dysk lokalny…
Tym razem trafiło na stary projekt, który przepisałem od zera (nie było to super trudne). Wcześniej używałem poczciwego bcc32, teraz przerzuciłem do Visual C++ 2010 i zbliżyłem się do Win32 API. Jak to powiedział kiedyś s1m0n – „Każda utrata kodu i potrzeba napisania go od nowa, czyni nasz projekt lepszym” (czy jakoś tak).
Thunderbird 3: Smart Folders – nie o to mi chodziło
środa, 9 Grudzień 2009
Gdzieś przeczytałem opis tzw. Smart Folders (po polsku: Pogrupowane) w Mozilla Thunderbird 3 i liczyłem, że będzie możliwość połączenia różnych folderów (nawet w obrębie jednego konta). Nie wiem czy tłumacz źle zrozumiał oryginał, czy ja tłumaczenie, niemniej to daje tylko możliwość połączenia tych samych folderów dla różnych kont. Miałem nadzieję, że będę mógł zmerdżować folder Odebrane i Wysłane i powątkować całą dyskusję. Szkoda.
Co do zakładek, to znam to już z Lotus Domino. Tam wszystko jest w zakładkach – włącznie z tworzonymi wiadomościami. Tu – nowe okno.
Jeśli chodzi zaś o integrację z Usługą wyszukiwania Windows Vista, to nadal indeksują się foldery (sporo poczty trzymam).
FortiAnalyzer: Aktualizacja oprogramowania
środa, 9 Grudzień 2009Poprawione błędy, które widziałem: 108330, 110228. Oprócz tego jest 17 innych poprawek.
iGoogle, iSCSI, iChuj (komediodramat)
wtorek, 8 Grudzień 2009Jak najlepiej zabezpieczyć aplikację? Nie jestem specjalistą (w tym temacie polecam WhiteCatSec), ale z moich obserwacji wynika, że najlepiej ukryć wszystkie źródła, które informują o błędach. Jeśli nie będzie informacji o błędach, można uznać, że aplikacja jest bezpieczna. Czasem to wychodzi. Wszystkim stosującym tą metodę życzę sukcesów w pracy i rozwoju ich biznesu.
(więcej…)
Wolna sobota
sobota, 5 Grudzień 2009Nie wszyscy mają wolne w sobotę. Ja mam. Tzn. wolne od tego co robię regulaminowo 40 h w tygodniu. Przy rozbudowanej rodzinie nie można mieć wiele luzu, aczkolwiek da się coś z tym zrobić. Druga Połowa lubi pospać / odespać, starsza latorośl spokojnie wycina w swoim pokoju, najmłodszy – po mleku jeszcze z rodzicielką w łóżku. Ale panowie z ekipy, która wymienia gazociąg pod moim oknem na pewno nie mają wolnej soboty. Nie wiem jak to wygląda w tygodniu, ale dziś zaczęli punkt ósma. Wcześniej jakieś szmery słyszałem, ale dopiero o ósmej uruchomili generator. To mnie na dobre wyciągnęło z łóżka – do kuchni, gdzie zacząłem przygotowywać śniadanie dla reszty. Kuchnia jest po stronie, po której wspomniana nitka gazociągu, więc przez cały czas mogłem przyglądać się im pracy. Oczywiście gdyby praca była. Dzień zaczęli od kawy, a generator służył tylko do zasilenia czajnika elektrycznego. Ugh! Po doprowadzeniu wody do temperatury wrzenia, zalali co mieli zalać i wyłączyli urządzenie. Następnie spakowali je na lawetę i odjechało. Pewnie na inną budowę grzać wodę innej ekipie. Po kawie gazownicy – remontowcy wzięli grabie i cichutko już przegarniali ziemię (ostatni etap wymiany rur).
No nic. I tak na 9.00 miałem jechać do wulkanizatora. Tam dowiedziałem się, że niewłaściwie składuję opony, bo druty się odkształcają. Fakt. Nie pomyślałem o tym wcześniej. Na przyszłość zapamiętam też, że rura w piwnicznym przejściu nadal wisi na 1,60 m. Solidaryzuję się z kolegami, których w sobotni poranek boli głowa :>
Trafiły się jeszcze urodziny teściowej. Menu przewidywalne. Na szczęście od (kolejnej) dokładki broniły mnie ostatnie wyniki krwi.
Na koniec dnia żałuję KACZOREXa, Kruka z Blachą i Jadzi z Dominiką. Ania Teliczan lekko odbudowała to co straciła po półfinałach, ale i tak Amy w jej wykonaniu była niesamowita. Bracia Legunowie dostali od jury i ja dołączam się dziś do tego – rutyna bez serca. No i dr Zosia powinna odpaść już dawno…
