Mam rachunek bankowy w PKO BP S.A. (między innymi). Do potwierdzania transakcji wykonywanych za pomocą systemu bankowości elektronicznej (iPKO) służą kody jednorazowe (karta – zdrapka). Można zdefiniować sobie płatności, których nie trzeba potwierdzać kodem – w ten sposób mam oznaczone wszystkie swoje rachunki w innych bankach, żeby można było robić szybkie zasilanie. Ostatni kod z karty służy do aktywowania nowej karty kodów. Aktywację nowej karty potwierdza się pierwszym kodem (czyli zużywamy dwa). Co w przypadku, gdy skończą się kody, nowa karta nie nadejdzie, a chcemy wykonać jakąś płatność? Zostaniemy poinformowani stosownym komunikatem, że nie można wykonać transakcji. Tak samo w przypadku rachunków, które nie wymagają potwierdzenia! „Brak Ci kodów do potwierdzenia transakcji, której kodami nie trzeba potwierdzać”. Ugh! Firma Przyjazna Klientowi – jej produkty nie zawsze.

Oczywiście zgłosiłem to – poprzednio długo czekałem na reakcję, dlatego przed odpowiedzią postanowiłem się pożalić publicznie tutaj.
Biję się w pierś i posypuje głowę popiołem! Pomiędzy rachunkami własnymi _trzeba_ się autoryzować, co wyjaśniła mi konsultantka z Centrum Bankowości Elektronicznej PKO BP S.A.
Druga kwestia też została rozwiązana:
„Jednocześnie informujemy, że do utworzenia zdefiniowanego odbiorcy nie jest wymagane użycie karty kodów jednorazowych, jednak do wykonania przelewu z użyciem jego danych kod jest niezbędny.
Ponadto wyjaśniamy, że do realizacji przelewu na podstawie szablonu „Płatności” nie jest wymagana karta kodów (kod zużywany jest jedynie do utworzenia szablonu).”
A własne rachunki mam właśnie jako zdefiniowanych odbiorców, a nie płatności.