Niszowe sporty

Swego czasu w mikołowskim Amatorskim Klubie Sportowym1 funkcjonowała sekcja triathlonowa. Miałem zaszczyt reprezentować ich barwy (głównie w duathlonie). Oprócz mnie członkami sekcji były moje dwie siostry. W zasadzie to głównie one, bo w naszej rodzinie to właśnie dziewczyny odnosiły większe sukcesy. Marta zaczęła starty na początku lat 90, potem dołączyła Kasia. Cała nasza przygoda trwała około dziesięciu lat. Przez ten czas siostry przywiozły do domu trochę ‘złota’ (w tym z Mistrzostw Polski). Moim największym osiągnięciem było 6 miejsce na Mistrzostwach Polski młodzików w duathlonie oraz Grand Prix Mszany Dolnej (bodajże jedyne zawody tego typu na południu Polski).

Przez wiele lat jedynymi sponsorami byli nasi rodzice. Klub (a w zasadzie miasto) pewne fundusze przyznawało, ale na ogół kończyły się po pierwszych wyjazdach. Nie dziwię się temu, bo był to wtedy jak najbardziej sport niszowy, a mimo wprowadzenia go na Olimpiadę takim pozostał. Nie skłamię jeśli stwierdzę, że w całym powiecie nie było więcej zapaleńców. Mimo to jestem wdzięczny za pomoc. Koszykarze (pozdrowienia dla wszystkich byłych zawodników drużyny) i szachiści też pewnie nie dostawali więcej. No a piłka nożna jest sportem narodowym, więc ją mocno dotować trzeba.

W ostatnich dwóch latach przyglądałem się budowie hali sportowej w Łaziskach Górnych (ruszyła jakoś w okolicach sierpnia / września ubiegłego roku). Przez cały czas – od fazy projektu, aż po zakończenie budowy na forum trwała zażarta dyskusja czy powinien w hali być bowling czy może jednak kręgle klasyczne (zwane dalej po prostu kręglami). Dla nieznających tematu zaznaczę, że drużyna KS Polonia Łaziska Górne ma naprawdę spore osiągnięcia w tej dyscyplinie (kręgle). Dla nich była by to możliwość gry na nowym, lepszym obiekcie i spełnienie wymogów stawianych przez związek. Ale w zasadzie tylko dla nich. Tak mi się wydaje. Grałem zarówno w kręgle (Jaworzno, Łaziska), jak i w bowling (pół Śląska) i wiem, że jest znaczna różnica w tych sportach. Kręgle zaliczyłbym właśnie do sportów niszowych, tak jak triathlon. Raczej dla fanatyków. Bowling daje dużo więcej frajdy amatorom. Tu każdy w pierwszej grze może zrobić strike’a. Ten sport (z dziesięcioma kręglami) pochodzi ze Stanów, więc musi być nie jak Media Markt i cool. Do kręgli ludzie raczej by się zniechęcili. A chodzi przecież o to, by hala zarobiła na siebie, albo przynajmniej nie robiła dużej straty (nie wiem czy takie obiekty w ogóle coś zarabiają). Szanuję prawo kręglarzy do lepszych warunków do treningu i rozgrywek, ale socjalizm przeminął, a kapitalizm rządzi się swoimi prawami.
Czy to się komuś podoba czy nie, w Łaziskach Górnych (w hali przy ul. Ogrodowej) mamy jednak bowling. Jest popularny tak bardzo, że postanowiono udostępnić tory już dwie godziny wcześniej (w dni robocze!), co obwieszczone zostało w zeszłym tygodniu. I to właśnie jest esencją tej wiadomości z przydługim wstępem.

1 stronę klubu znajdzie sobie każdy, niestety jest poświęcona tylko piłce nożnej

Tagi: , , , ,

Dodaj odpowiedź