Laptopy

Przez ostatnie trzy lata przeszło przez moje ręce kilka laptopów. Niedawno Druga Połowa nabyła sobie też nowy sprzęt. Dla samego siebie krótkie podsumowanie:

  • California Access CA6300 + MS Windows 98SE / MS Windows 2000 Professional / Gentoo Linux – mój pierwszy komputer przenośny, miałem go już dużo wcześniej, ale we wspomnianym okresie rozstałem się (części zasiliły różne inne sprzęty; została matryca do wzięcia; korpusem można na MLUGu zrobić zawody w rzucaniu). Czuję sentyment, więc opinia jaką bym wydał nie byłaby właściwa.
  • Dell D600 + MS Windows XP – chętnie wróciłbym do tej marki i następcy tego sprzętu; naprawdę konkretna maszyna. Dostałem go już przechodzony (po leasingu), ale pewnie jeszcze długo po mnie pracował.
  • Acer TravelMate + Gentoo Linux – nie pamiętam dokładnego modelu, to była krótka przygoda i bez miłych wspomnień.
  • HP Compaq nx7400 + Gentoo Linux (MS Windows XP) – w zasadzie żadnych zastrzeżeń nie miałem (nie przypominam sobie). Choć ta obudowa matowa miała coś, co mnie drażniło.
  • Acer 2490 + Gentoo Linux 64bit – z tym chyba miałem najdłuższy kontakt, z zewnątrz był raczej kiepski. Ale jedyny, w którym można było położyć ekran (otworzyć do 180°).
  • Fujitsu Siemens Pa1510 + Gentoo Linux (MS Vista Business) – tu w sumie tylko z doskoku, bo nie pracowałem na nim codziennie. Wiem, że był zbyt świeży dla Linuksa.
  • Toshiba Satelite Pro A300 – 1GS + MS Vista Business – w pracy od 1,5 roku. Konkretna maszyna, ale pod nadgarstkami mam już wytartą obudowę. I lewy przycisk pod touchpad‘em (gładzikiem – ugh! cóż za tłumaczenie) też.
  • Acer Aspire 5732z + MS Windows 7 64 bit – to na całej liście drugi prywatny sprzęt. I to w dodatku zakupiony głównie dla Drugiej Połowy. Do klawiatury nie potrafię się przyzwyczaić, ale dlatego, że rzadko z niego korzystam; czasami klawisze nie odskakują – jakby były jednak zbyt blisko siebie. Klawisze PgUp i PgDown wysyłają jakieś dziwne kody i na terminalu robią się krzaczki. Jeszcze nie chciało mi się tego diagnozować, ale pierwszy raz się z tym spotykam. Obudowa z połyskiem tylko z wierzchu, ale też tam widać odciski. Ogólnie to mało gniazd ma, bo tylko 1 x VGA, gniazda audio i 2 x USB (tych czasem jednak mi brak, nawet przy pracy z doskoku). Bateria jest wyjątkowo dobra.

W zasadzie z produktów firmy Acer nigdy nie byłem zadowolony, a jak widać, najczęściej się przewijał. Nie wiem czemu prywatnie wybór właśnie padł na tą firmę. Chyba dlatego, że nie zrobiłem wcześniej takiego rachunku sumienia.

Gdy pracując w jednej firmie zmieniałem sprzęt, starałem się, by był mocniejszy od poprzednika (lub miał jakieś specjalne dodatki). Niekoniecznie szło to w parze z jakością sprzętu czy renomą producenta. I tak wychodzę z założenia, że elektronika w środku jest tak podobna, że nie ma większego znaczenia logo na obudowie.
Zawsze odrzucałem lakierowane obudowy (ale czasami takowe serwisowałem). Odciski strasznie mnie drażnią. Nawet szmatka, którą dodają w komplecie nie pomaga. A zresztą komu by się chciało przecierać sprzęt co chwilę.

Gdy zastanowiłem się co powinien posiadać kolejny komputer jaki miałbym użytkować, to chyba każdy na rynku spełnia te wymagania:

  • LAN oraz WiFi,
  • czytnik kart SD,
  • USB z obu stron obudowy.

Z innych dodatków tak rzadko korzystam (jeśli w ogóle), że można sobie je darować. Np. bluetooth (choć kiedyś myślałem, że jest niezbędny), ExpressCard czy FireWire.

Na pewno też nie będzie to sprzęt pokroju Toshiba SATELLITE X200-22V (dwa dyski, ogromny i ciężki). Maksymalnie (i chyba minimalnie też) 15”. Jeśli mniejsze, to tylko ze stacją dokującą i monitorem (swoje lata mam i wzrok już nie ten).

Waga i bateria ma też znaczenie, choć tak się poukładało, że od dłuższego czasu nie noszę ze sobą w ogóle sprzętu. Ale w nocy lubię iść do kuchni i popracować 3 – 4 godziny bez straty 20 sek. na ‘kablowanie’.

5 odpowiedzi do “Laptopy”

  1. [...] spisu komputerów przenośnych jakich używałem dopisuję właśnie Dell Vostro 3700. To zdecydowanie najsilniejszy sprzęt w tej kategorii, z [...]

  2. [...] jest problemem postanowiłem dostać się do środka. Po oględzinach stwierdziłem, że w starym dobrym California Access CA6300 to jednak potrafili fajnie zaprojektować klawiaturę. No, ale tam pod klawiaturą była pamięć, [...]

  3. [...] Przed rokiem napisałem krótki artykuł podsumowujący używane przeze mnie komputery przenośne. Narzekałem na domowego Acer’a, bo miałem problemy z klawiszami [PgUp] i [PgDn] (zmieszane z klawiaturą numeryczną) na konsoli. W zasadzie nic się nie zmieniło od tego czasu i nawet nie próbowałem zgłębić problemu. Poznałem bufor w screen, a to świetne obejście. [...]

Dodaj odpowiedź