Jak w temacie.
Ponieważ wspomniano o mnie dwa razy na Niebezpieczniku, muszę wyjaśnić (i zareklamować), że te multimedialne telewizory, to sprawka Infowizji.
Zabezpieczenia były moje (prywatne). Nadal są zamknięte.
Lubicie trójkąty? W takim razie w nadchodzącym tygodniu wrzucę film z udziałem linki, młotka i przecinaka.
O samej konferencji napisano już w paru miejscach:
- Niebezpiecznik.pl: [na żywo] Relacja z Confidence 2010
- gynvael.coldwind//vx.log: CONFidence 2010, post postkonferencyjny
- j00ru//vx tech blog: CONFidence 2010
- heise online Polska: CONFidence 2010: Kaminsky o (nie-)bezpiecznej sieci Web
- bothunters.pl: I po Confidence takie moje skromne trzy grosze
Przyznam, że wiele prelekcji opuściłem, poza tym nie zajmuję się bezpieczeństwem i słabo znam angielski, więc ocenianie i dokładny opis odpuszczę sobie :>
Chodziły słuchy, że poziom był niższy niż na poprzednich edycjach. Być może. Być może było tak, że to poziom słuchaczy wzrósł i to co słyszeli, to była ledwie mało interesująca powtórka. Tak czy inaczej myślę, że sporo osób się ze mną zgodzi, że na takie imprezy jeździ się w innym celu. A po co można jechac na CONFidence za rok? Otóż:
- żeby spotkać ludzi z branży,
- żeby spotkać znajomych,
- żeby pograć w Tekken 3 na automacie
b zawiera się na ogół w a, ale poruszane są troche inne tematy, więc wyszczególniłem.
O zbieraniu gadżetów (4 koszulki w tym roku, >10 długopisów, tylko jedna smycz i na nieszczęście zgubiłem główną torbę) i szwedzkim stole (pochwaliłem kiedyś MTS, tu też było w porzadku) nie wspomnialem, bo to jest wszędzie.
I ja tam będę (tylko poród może mnie zatrzymać :>).
Tagi: CONFidence