Podróże po amplitudzie

Rahim - Podróże po amplitudzie

Od czasu premiery autorskiej płyty Rahima minęło już blisko trzy miesiące, ale ze względy na inne planowanie budżetu (jakoś od 24 lipca 2004 r.) nie kupuje już wszystkich nowości z gatunku, by tylko przesłuchać. Tak czy inaczej, nabyłem „Podróże po amplitudzie” dodatkowo zachęcony wywiadem z kwietniowej (?) „Gazety Mikołowskiej”, którą dostałem z opóźnieniem.

Płyta nie jest z grupy tych, które po jednokrotnym przesłuchaniu odłożyłem i kurzą się do dziś. Nie zaliczyłem jej też do malutkiej grupy płyt, które wcisnęły mnie w podłogę. Po przesłuchaniu postanowiłem zrobić to jeszcze raz, więc ogólnie nie jest źle.
Słucham tylko w samochodzie, więc może coś mi umknęło, a może pominąłem coś, co by mnie odrzuciło. Na razie zirytował mnie tylko „wiek młodzieńczy„.

Podejrzewam, że „M-ów, miasto ze snów” jest traktowany przez młodzież jak hymn. Szacunek za ten kawałek.

We wspomnianym numerze GM znalazłem też informację o drugim wydaniu książki Bogdana Prejsa Subkultury młodziezowe i spotkaniu z autorem w Instytucie Mikołowskim. Nie wiem czy powinno się szufladkować dzieciaki, ale planuję wybrać się na spotkanie, mało tego – chcę również nabyć książkę i ją przestudiować.

Dodaj odpowiedź