Jeszcze trochę narzekania na automatyzację w SystemRescueCD

Ponad rok temu narzekałem na skrypty tworzące pendrive z SystemRescueCD po tym jak utraciłem trochę danych, bo nie poczytałem co właściwie skrypty robią. Przed wakacjami natomiast cieszyłem się z nowego programu (pod Windows), który również tworzył ratunkowy pendrive, ale bez usuwania zawartości. Potrafił nawet aktualizować poprzednie wersje i chyba tak naprawdę tylko z tej opcji wtedy korzystałem. Jakiś czas później próbowałem tworzyć od zera z trzema innymi nośnikami, ale system już z nich nie startował. Uznałem, że to noname, więc mają prawo nie działać, nie znam się.
Ale w miniony weekend niezbędny mi był system na pendrive, a nie miałem ani własnego nośnika, ani systemu Windows pod ręką, ani nawet napędu CD. Jedyne co, to Linux i obraz płyty. Skorzystałem ze skryptu usb_inst.sh bez podawania jakiegokolwiek przełącznika – po prostu graficzne menu wyboru nośnika. Wszystko przeszło gładko i niespodziewanie dobrze – udało się zrobić działający system na pamięci noname, którą wcześniej spisałem na straty w tym zastosowaniu. Potwierdza to tezę, że nie znam się.

Tu mógłbym zakończyć historię, ale mam jeszcze łyżkę dziegciu. Otóż wspomniany skrypt wywołuje m. in. Parted – program służący do zakładania i modyfikacji partycji, reorganizacji dysków, itp. Począwszy od linii 263 mamy:

cmd="${PROG_PARTED} -s ${devname} mkpart primary 0 100%"
echo "--> ${cmd}"
if ! ${cmd} 2>/dev/null
then
die "${cmd} --> failed"
fi

Porównujemy to z poprzednim wywołaniem i czego brakuje? Dokładnie tak, fs-type dla mkpart. Parted domyślnie przyjmuje ext2, ale chwilę później (od linii 278) jest funkcja do_format(), która wywołuje mkfs.vfat z pakietu dosfstools i zakłada partycję FAT32 o nazwie SYSRESC. Niby nic, bo Windows widzi dane, ale jednak jest punkt przyczepienia ;-)

Od 7 lipca SystemRescueCD dostępne jest w wersji 1.5.8, a obraz płyty można pobrać na stronie projektu. Można też pobrać wersję testową.

Tagi:

Dodaj odpowiedź