Złudne bezpieczeństwo

Teraz bezpiecznie jest na ulicy, bo na drogowców możecie liczyć...

Myślicie, że znak i wysepki (półwyspy?) ograniczają użytkowników drogi? Jeśli rowerzyści zawierają się w tej grupie, to tak. Kierowcy samochodów nadal jeżdżą tam 90 km/h. Osobowe przechodzą nieźle, ‘dostawczaki’ z przechyłem. Wszyscy piszczą oponami.

Zobacz także:



Niedaleko miejsca gdzie pracuję na kilkuset-metrowej drodze zbudowano kilka azyli i zatoczek. Miało to oczywiście spowodować, by kierowcy jeździli wolniej. I fakt faktem, ciężko jest przez te slalomy przejechać szybciej niż pięćdziesiątką. Myślicie, że nikt nie próbuje? Wypadki nadal się zdarzają. Teraz doszło nowe zagrożenie. Zginąć można nie tylko na przejściu dla pieszych, ale również na chodniku pod kołami samochodu, który nie zmieścił się w zakręcie.

Myślimy, przede wszystkim myślimy!

Jedna odpowiedź do “Złudne bezpieczeństwo”

  1. [...] listopadzie opisywałem azyle, wysepki i półwyspy, które złudnie zwiększają bezpieczeństwo. Dziś byłem świadkiem zdarzenia drogowego w okolicy jednego z półwyspów. Kierowca nie [...]

Dodaj odpowiedź