Rafał Wileczek twierdzi (z przymrużeniem oka), że prawdziwy informatyk powinien co roku poznawać nowy język programowania (czytaj wstęp do Moving to Python). Jeśli tak, to ja przespałem kilka(naście) lat. Z kolei Szymon (jednostka programująca znajdująca się najbliżej mnie) powtarza, że dzisiejsze programowanie (czyt. zarabianie na programowaniu) to umiejętność znalezienia odpowiednich bibliotek i wykorzystania ich w swoim projekcie. W sumie to racja – po co odkrywać koło.
Nie jestem programistą. Owszem, czasem coś odziedziczę, czasem coś przeciążę, ale tylko jak muszę. Nie pokazuję nikomu swego kodu w obawie przed zgorszeniem odbiorcy znającego się na rzeczy, albo co gorsza – uczący się dopiero odbiorca może złapać złe wzorce!
Tak czy inaczej, na potrzeby chwili poznaję nowy język – C#. Podobno nie tak bardzo odległy od C++, ale zawsze to nowy. Same środowisko MS jest bardzo zbliżone do Visual C++ (choć czuć subtelną różnicę i jak wszystko co nowe zachwyca bardziej :>). Z kolei patrząc po mnogości przykładów w MSDN odnoszę wrażenie, że C++ pooowoli idzie w odstawkę (może się mylę, proszę o twarde dowody).
(więcej…)


Teraz poznaję nowe środowisko.
