Ta wiadomość jest uzupełnieniem do zeszłotygodniowego artykułu Windows (prawie) bez GUI.
Napisał do mnie młody administrator ze Śląska:
guziku,
Skorzystałem z Twojej porady na temat nadawania praw do plików, stworzyłem w piątek odpowiednie skrypty i poprzez GPO nakazałem komputerom wykonanie ich po włączeniu, jednakże to nie zadziałało i już w sobotę z rana (ja nie pracuję, ale firma tak) zostałem wyrwany ze snu i musiałem wszystko odkręcać.
W skrócie – skrypt miał utworzyć pusty plik (
REM.>plik), nadać do niego uprawnienia, a następnie oprogramowanie używane przez pracowników wypełnia go danymi. Ponieważ nadanie uprawnień się nie udało (plik się stworzył na pewno) cała firma stanęła.Używamy Windows XP na komputerach pracowników i Windows 2003 R3 na serwerze. Czy to ma jakieś znaczenie? Nie napisałeś na czymś Ty testowałeś te programy.