Nie nagrał żadnej płyty, nie zdobył korony Himalajów, nie napisał żadnego komercyjnego programu, nie wygrał reality-show, nie zaprojektował super szybkiego samochodu. Zwyczajnie nie miał na to czasu. Przeżył Przewalczył osiem lat swojego życia. W zeszłym tygodniu zmarł.
Nie znałem go osobiście, tyle co większość mieszkańców Łazisk, ale jego śmierć bardzo mnie dotknęła.
Mimo wszystko wierzę, że pomimo choroby udało mu się zaczerpnąć trochę z życia.
Pogrzeb odbędzie się jutro (wtorek) o godz. 14.00.
