
W zasadzie to nic odkrywczego, bo Firefox Sync i Tor to funkcjonalności, które nie mają po drodze, ale myślę, że uświadamiać zawsze warto.
Otóż zauważyłem dziś, że mimo, iż na jednym komputerze korzystam z Tor, na drugim mam możliwość podejrzenia tego, co robię wyświetlając karty z innych urządzeń (about:sync-tabs). W zasadzie to nie ma się do czego bardzo przyczepić, bo przecież Tor ma ukrywać to co robimy przed innymi, a nie przed nami samymi, a Sync to raczej świadome działanie, ale w kwestii cycków znów niepewność. Skoro robi to Sync, to przecież inny dodatek też może. Huh!
Wpisy otagowane ‘Firefox’
Firefox: Tor i Sync
piątek, 15 Lipiec 2011Firefox 4.x i nagioschecker
środa, 10 Listopad 2010Krótko i na temat: nagioschecker w Firefox z rodziny 4.x działa. Ale dopóki nie będzie oficjalnej wersji, trzeba wykonać mały tuning:

- Pobieramy dodatek (0.15.4)
- wiedząc, że xpi to archiwum zip wchodzimy do środka
- Edytujemy plik
install.rdfi zmieniamy w nim wartośćem:maxVersion, np. tak:
<em:maxVersion>4.0.*</em:maxVersion> - Możemy też zmienić wersję:
<em:version>0.15.4.1</em:version> - Instalujemy przerobiony dodatek i cieszymy się z poprawnego działania!
Nowe przeglądarki – rzut okiem
piątek, 5 Listopad 2010W połowie września zainstalowałem najnowszą testową przeglądarki Internet Explorer, dziś przyszedł czas na Mozilla Firefox.
Obie przeglądarki, podobnie, zwiększają przestrzeń dla strony rezygnując ze standardowego menu. Fajnie.
Przy okazji – fajnie by było, jakby wydawcy pism (tych dostępnych tylko w formie elektronicznej) dostosowywali się do monitorów, które przecież są szersze jak wyższe (nie mówię o pivot).
Dodatków w IE nie sprawdzałem, bo ogólnie mało korzystam z tej przeglądarki, w Firefox wiem, że na razie nie działają:
- Exif Viewer 1.55 (czasem lubię głębiej grzebnąć),
- Firebug 1.5.4 (sporadycznie korzystam),
- Locationbar2 1.0.5 (Firefox nie ma jeszcze tego w standardzie?),
- Nagios Checker 0.15.4 (niezbędny do pracy!),
- Ovi maps browser plugin 4.0.12.12 (tu jeszcze nie wiem co tracę),
- Screengrab 0.96.3 (zrzut całej strony, a nie tylko widocznej części),
- Server Spy 0.1.6 (jest działający Header Spy 1.3.2.4, który ma taką funkcjonalność),
- Stealther 1.0.8 (w zasadzie użyłem tylko raz jak pisałem o śladach po surfowaniu w przeglądarce i systemie)
- User Agent Switcher 0.7.2 (ostatnio używałem jak próbowałem sniffować Wii).
Media Server
wtorek, 21 Październik 2008Swego czasu (blisko rok temu) zostałem poproszony o projekt oprogramowania / urządzenia, którego zadaniem byłoby wyświetlanie na dużym ekranie dynamicznych informacji uaktualnianych z programu operatora. Jako, że programowanie pod Windows zostawiłem daleko w tyle i obsługa dwóch kart w tym systemie do wyświetlania informacji na niezależnym monitorze wykracza poza moje możliwości, postanowiłem zaprojektować osobne urządzenie, które będzie bardziej ‘idiotoodporne’.
Wybór sprzętu – coś małego, prostego do zainstalowania, z wyjściem VGA (początkowo wymogiem było TV-Out, ale po porównaniu z VGA w 1024 x 768, które większość telewizorów LCD obsługują, odpadło).
Pierwszą testowaną płytą była Via Epia (nie pamiętam dokładnego modelu, prawdopodobnie seria LN, prywatnie mam słabszy model z serii M) z obudową Emko EM-151. Okazało się jednakże, że dopuszczalnym rozmiarem jest również obudowa Shuttle SS51G z płytą FS51, sprowadzane jako sprzęt z odzysku za niższą kwotę niż pierwszy zestaw.
Pierwsze zestawy miały dyski PATA i SATA, kolejne – karty CF z odpowiednimi adapterami PATA (lub SATA). Był też pomysł wstawiania pamięci flash na USB.
Wybór systemu prosty – GNU/Linux, a dokładnie Gentoo Linux. Konfiguracja sieci typowo jak w Gentoo + sekcja fallback, gdyby serwer DHCP nie był dostępny.
Uznałem, że najprościej (i najtaniej) efekt końcowy uzyskam wykorzystując przeglądarkę, można wsadzić dowolny format pliku i zawsze się jakoś wyświetli. Nie jestem grafikiem, więc samą animację robiła osoba trzecia.
Ponieważ projekt miał ‘cieszyć oko’, więc został zrobiony we flash’u, a wyświetlany na Mozilla Firefox (Opera nie radziła sobie z tą animacją – zbyt ‘świeży’ flash).
Żeby przeglądarka mogła pracować, wymagała odpowiedniego środowiska. Wybrałem Xfce (na X.Org), bo samo X.Org nie dawało mi tylu możliwości (uruchamianie programów po starcie, zarządzanie zasilaniem). Urządzenie jest bezobsługowe, tzn. włącza się i wyłącza jednym przyciskiem. Automatyczne logowanie daje nam mingetty, a wyłączanie za pomocą acpid. Tutaj można znaleźć więcej informacji:
Zaskakujący dla mnie był fakt, że X.Org musi pracować z myszką (tzn. z widocznym wskaźnikiem). Nie da się go ukryć, wyłączyć, itp. Na szczęście jest unclutter, który wyłącza nieaktywny kursor (idle ustawiony na jedną sekundę).
Założenia wstępne były takie, by obraz wyświetlany był w pionie (czyli de facto 768 x 1024), za co odpowiada opcja:
Rotate „CCW”
w xorg.conf w sekcji Device dla karty graficznej. Sterowniku dla obu wspomnianych płyt obsługują to (odpowiednio via i sis).
Wspomniany Firefox pracuje z dodatkiem R-Kiosk (przy okazji: Opera i MS IE kiosk mode ma w standardzie), a w ustawieniach wyłączone zostało zapisywanie i pytanie o przywracanie sesji (odpowiednio browser.sessionstore.enabled i browser.sessionstore.resume_from_crash). Stosowny opis na stronach Mozilla:
Treść do wyświetlania serwuje nginx (wraz z PHP jako FastCGI, dane z MySQL).
Działające zestawy można pooglądać w kantorach spółki Exchange Group (na pewno w Katowicach na ulicy Stawowej), a w przyszłości może też w miejscu, gdzie obecnie pracuję.
TODO:
- splashscreen przy uruchamianiu systemu,
- optymalizacja systemu (odchudzanie),
- być może w przyszłości coś, co pozwoli na rozstanie się ze środowiskiem X.
