W zeszłą środę uczestniczyłem w szkoleniu „FortiAnalyzer – analiza i monitoring sieci komputerowej” (tradycyjnie już Compendium). Po dwóch dniach zabawy z FortiAnalyzer i wcześniejszym używaniu produktów Fortinet szkolenie jest zbędne, może przydać się komuś, kto zastanawia się nad zakupem tego sprzętu. Prowadzenie (tak sobie): Rafał Sidor.
Po szkoleniu wyrzuciłem Linuksa z centralnym syslog-ng, zastępując go właśnie FortiAnalyzer’em (mimo, że kiepsko się przetwarza tam logi).
Nie dowiedziałem się natomiast czy FortiAnalyzer może mieć wpływ na zawieszanie się FortiGate i jak ew. głębiej zdiagnozować tą awarię (diagnose debug application nie jest udokumentowany). Niemniej permanentnie wyłączyłem logowanie zdalne.
Przy okazji do poczytania (fortinet+blog na Google):
Przed szkoleniem (odbyło się w Warszawie) nocleg u kahir‘a – mimo, że Aldona i Anita czekały…
A po szkoleniu wyjazd na Warmię do Moich Korzeni. Pogoda się udała. Wiejski piknik również :-)
W międzyczasie dostałem informację o dostawie nowego sprzętu – QLogic SANbox 5600 (przełącznik FC). I od poniedziałku zabawa – w dzień konfiguracja, w nocy przepinanie. Na razie nic to nie wniosło w naszą strukturę, bo macierze (sztuk dwie), które wpiąłem nie wspierają MPIO, więc niezbędne było wydzielenie odpowiednich stref (zone) i tak naprawdę to działa to podobnie jak wcześniej, ale o kilkanaście tysięcy drożej ;-)