Ufff. Dziś znalazłem ostatniego żołędzia i ukończyłem Ice Age 2: The Meltdown. Spojrzałem w historię i wychodzi na to, że zajęło to prawie rok. Jakoś nie było po drodze. Ale polecam grę. Po opanowaniu sterowania (Wii Remote + Nunchuck) jest przednia zabawa. Choć w wodzie nadal w ostatnim etapie miałem problemy, a przecież to naturalne środowisko wiewiórek :> Żołędzi, kasztanów i orzechów nazbierałem tyle, że skończyły się bonusowe etapy.
Przez miniony rok chyba najczęściej uruchamialiśmy Wii Sports. Czasami wracaliśmy do Zack & Wiki: Quest for Barbaros’ Treasure. Open Season, który przyszedł już po świętach, jakoś nie powala, ale teraz próbujemy ukończyć. A przed nami przygody Scooby Doo! First Frights z Torus Games. No i pewnie wkrótce potem Scooby-Doo! and the Spooky Swamp, bo Moja Krew uwielbia bohaterów Tajemniczej Spółki.