
Ostatnia wersja Tux Paint: 0.9.21c (27 grudnia 2010 r.). Pieczątki z połowy 2009 r.
Zobacz także:
Wpisy otagowane ‘Microsoft Security Essentials’
Konkurencji zdecydowanie nie lubimy
sobota, 22 Styczeń 2011Konkurencji nie lubimy…
poniedziałek, 12 Lipiec 2010Niby nie zagrożenie, a jedynie brak klasyfikacji, ale niesmak pozostaje… (więcej…)
Dla kogo Microsoft Security Essentials?
poniedziałek, 23 Listopad 2009Ucieszyłem się z wydanego niedawno przez Microsoft, bezpłatnego oprogramowania antywirusowego dla systemu Windows. Przetestowałem, poleciłem nawet znajomym, ale nie doczytałem licencji (kto to w ogóle czyta?!). Dziś zauważyłem, że nawet na głównej stronie produktu jest wzmianka, że „MSE provides real-time protection for your home PC„. Infolinia podaje, że małe firmy domowe również mogą tego użyć, ale więksi i wszelkiej maści instytucje muszą wybrać coś innego (np. ich Microsoft Forefront Client Security).
A już myślałem, że wojna na tym polu na całego, a my jako firma zaoszczędzimy trochę pieniędzy na aktualizacjach. Stąd w ogóle mój telefon do COK. Szukałem haczyka – kiedy trzeba będzie płacić. Teraz wiem, że użytkownicy domowi na razie nie. Czy kiedyś w ogóle? Nie wiadomo.
Przy okazji polecam artykuł na OSnews.pl omawiający test, jaki przeprowadziła organizacja AV-comparatives. Pokazuje on, który z antywirusów potrafi posprzątać po usunięciu robactwa.
Microsoft Security Essentials
poniedziałek, 26 Październik 2009Zainstalowałem Microsoft Security Essentials w wirtualnym środowisku na Windows XP Professional. Dotychczas używałem głównie F-Secure, kiedyś też Kaspersky (ale sprzedałem domowy komputer, na którym był zainstalowany). Przechodziłem oczywiście koło produktu Symantec, mks_vir i ClamAV (ten ostatni to było coś więcej niż przejście obok).

