Z okazji czwartej rocznicy ślubu zafundowaliśmy sobie z Anką bilety na koncert The Police (Sting nie chciał przesunąć występu na lipiec, stąd miesiąc wcześniej). Widowisko fajne, a ilość ludzi na płycie robi wrażenie.
Wrażenie, przynajmniej na mnie, zrobił jeszcze wokalista supportu – zespołu Counting Crows i jego przeżywanie muzyki na scenie.
Ogólnie impreza udana.