Stało się! Od wtorku ruszyły zapisy na Herbalife Triathlon. Zgłosiłem się, opłaciłem i już mam swój numer – 67. Zaraz pomyślę nad numerologią i dopasuję do niego jakąś teorię ;-)
Jeśli chodzi o inne liczby, to pierwszy mój start w triathlonie był w 1996 roku, właśnie w Suszu. Mistrzostwa Polski Młodzików. Szczęśliwy i zmęczony po przebyciu całej trasy zostałem zdyskwalifikowany za niewłaściwe przełożenie w rowerze. Nie wiem jak to się stało, że z tym rowerem wpuszczono mnie do boksu i czemu wyrzucono dopiero po zakończeniu zawodów (byłem raczej w drugiej połowie stawki). Jedno jest pewne – teraz jest co najmniej o jeden powód mniej, dla którego można by mnie wyrzucić (kary Stop-and-Go też nie ma, choć nigdy jej nie otrzymałem). (więcej…)